Obserwatorzy

sobota, 20 września 2014

iPhone 6 - większy, ale czy lepszy?

Swojego iPhona 5 sprzedałem jeszcze przed premierą "szóstki" licząc na coś zupełnie nowego. Nowy iPhone zaskoczył mnie, ale raczej nie pozytywnie. Zaskoczył mnie swoją... przeciętnością. Owszem, poprawiono parę rzeczy (jak na przykład aparat) dodano parę funkcji, które na pewno okażą się przydatne... Jednak poza "powiększeniem" nie ma w nim nic, co okazałoby się przełomowe. 

Przeglądając YouTube, trafiłem na świetną recenzja, bardzo dobrze podsumowująca moje przemyślenia na temat iPhona 6. 

"Może i iPhone 6 jest w tym momencie najlepszym smartfonem na rynku, ale nie jest przełomowy. Apple dało nam po prostu to, do czego ludzie byli przyzwyczajeni - kolejnego iPhone, lepszego i większego - ale nic poza tym. Ten telefon jest tylko kolejnym iPhonem, ale na pewno nie jest tym przełomowym, który - jak to Apple robiło za czasów swojej świetności- zrewolucjonizuje rynek smartfonów"



piątek, 19 września 2014

Dwa tygodnie bez smatfona #001: Nawigacja GPS!


Smartfon w dzisiejszych czasach stał się czymś tak oczywistym, że nie wyobrażamy sobie telefonu bez aparatu, gpsa, czy dostępu do internetu. Kiedy więc pojawiła się okazja, aby na parę tygodni wrócić do starej Nokii, nie wahałem się zbyt długo. Postanowiłem jednocześnie prowadzić obserwacje, aby zobaczyć – jakich funkcji będzie mi brakować w pierwszej kolejności? Co okaże się największym utrudnieniem?


Dzień 1: Właściwie brak zaskoczenia. Pierwsze zachwyty nad nowym (starym?) telefonem. Jaki on lekki! Jaki mały! Pierwsza niepewność (dlaczego palce automatycznie kierują się ku ekranowi?) i pierwsza ulga (nie jest tak źle! myślałem, że będzie gorzej!) 

Czego najbardziej mi brakowało? Nawigacji GPS. Dość dużo jeżdżę autem i często się zdarza, że jadę w miejsce, gdzie jeszcze nigdy nie byłem. Akurat tak się zdarzyło, że pierwszego dnia bez iPhona miałem jechać w zupełnie nie znane sobie miejsce. No i PANIKA! Bo niby jak tam trafić? 

Tak to wpisałbym w AutoMapę adres i Krzysiu Hołowczyc by mnie krok po kroczku zaprowadził pod same drzwi. A teraz? Trzeba przed wyjazdem sprawdzić Mapy Google (cóż ja bym bez nich zrobił?), zapamiętać trasę, ewentualnie wydrukować zrzut z ekranu. Tak więc pierwszą, podstawową funkcją jakiej mi brakuje jest nawigacja. Bez niej jest naprawdę ciężko.


źródło: http://w3.automapa.pl/pl/upload/images/scr_6_8/screen1.png


czwartek, 18 września 2014

EKSPERYMENT: Dwa tygodnie bez smatfona #000

Czasy komórek służących do smsowania i dzwonienia bezpowrotnie minęły. Smartfon w dzisiejszych czasach stał się czymś tak oczywistym, że nie wyobrażamy sobie telefonu bez aparatu, gpsa, czy dostępu do internetu.

Osobiście zawsze byłem minimalistą, z tych, co uważają, że Nokia 3310 jest najlepszym i wystarczającym do wszystkiego telefonem. Możecie więc sobie wyobrazić zamieszanie, jakie wprowadził do mojego życia iPhone. Skok technologiczny był tak ogromny, że początkowo nie wiedziałem w co przysłowiowe ręce włożyć i w ciągu tygodnia zapchałem sobie 32 GB pamięci bzdurnymi aplikacjami, zdjęciami i muzyką.

Po niespełna roku użytkowania iPhona nie byłem wstanie zrozumieć jak kiedyś funkcjonowałem bez stałego dostępu do internetu, czy nawigacji. Tak bardzo wciągnąłem się w użytkowanie smartfona, że stał się on wręcz niebezpiecznie niezbędny. Myśl „Jak ja kiedyś bez tego żyłem?” wydawała się jeszcze w porządku, ale zaraz po niej nadchodziła dużo bardziej niepokojąca: „Czy nie za bardzo uzależniłem się od smartfona? Czy jeszcze kiedyś będę w stanie wrócić do telefonu, który tylko dzwoni?”

 Kiedy więc przy okazji zmiany na nowszy model pojawiła się okazja, aby na parę tygodni wrócić do starej Nokii, nie wahałem się zbyt długo. Swojego iPhona sprzedałem zaraz po premierze „szóstki” aby przez te parę tygodni być dobrowolnie zmuszonym do korzystania z archaicznego telefonu. 

Postanowiłem jednocześnie prowadzić obserwacje, aby zobaczyć – jakich funkcji będzie mi brakować w pierwszej kolejności? Co okaże się największym utrudnieniem? A może wręcz przeciwnie – okaże się, że nie mam problemu z transferem na dużo uboższą wersję telefonu? W ostateczności ten test ma mi odpowiedzieć na pytanie – jakie funkcje smartfona są dla mnie najważniejsze, a które są tylko stratą czasu i w nowym modelu mogę bez problemu z nich (czy aplikacji przez nie obsługiwane) zrezygnować. 

Zacznijmy więc!


x

środa, 17 września 2014

iPhony, muzyka oraz... Korwin?

Od dziś może tu pojawić się wszystko!


Jak ostrzegałem jakiś czas temu, zaczynam tego bloga traktować bardziej jako bloga lifestylowego - co jest bardzo wygodnym pretekstem do pisania o wszystkim. Jeżeli więc - poza standarowymi wideorecenzjami - chcecie wiedzieć co u mnie słychać, czym się zajmuję, jakiej muzyki słucham, jakich filmów oglądam (oraz w przypływach weny graniczącej z grafomanią - o technologii (!) i tym jak z nią żyć) zapraszam do obserwowania mojego bloga (tradycyjnie tudzież przez maila - na szczycie bloga jest takie miłe okienko - polecam kliknąć!)



Już w najbliższym czasie zamierzam spełnić swoje groźby i rozpocznę trwającą dwa tygodnie serią o życiu bez smartfona. Czy w czasach, kiedy "komórki służące tylko do dzwonienia" brzmi jak oksymoron, da się (po roku aktywnego używania iPhona) bez problemów wrócić do starej dobrej "cegły"?

Taki eksperyment przeprowadzę na sobie, a jego efekty będziecie mogli na bieżąco obserwować u mnie na blogu. Raz więc jeszcze zachęcam do obserwowania (przez Google+, albo maila) i do zobaczenia w kolejnych wpisach!


wtorek, 16 września 2014

Nazwijcie mnie grafomanem. Wróciłem!

Tak, tak.
Zachowuję się jak kobieta. Raz piszę, że opuszczam tego bloga, teraz znów do niego wracam. Jak żyć?
Do przodu. Po prostu znowu odkryłem w sobie tą grafomańską żyłkę, która każe mi pisać. Pisać o wszystkim.
Dlatego nie zdziwcie się, jak pojawią się tutaj egzystencjalne rozmyślania, testy nowego iPhona, czy pamiętnik z wakacji.
Brakowało mi po prostu miejsca, żeby się wypisać. Nic na to nie poradzę.
Ja piszę - wy czytacie. Tak to działa.
akieś pytania?

wtorek, 25 lutego 2014

Blog przeniesiony!

Moim głównym polem działania jest kanał na yt. Blog wypłynął przy okazji, jako sporadyczna forma - czy to uzupełnienia informacji, ogłoszeni aktualności, czy miejsce na pisaną recenzję, gdy nie miałem czasu nagrać pełnego odcinka.

Teraz przyszedł czas na zmiany. Nie rezygnuję z pisanej formy - tylko przewnoszę ją na na inną platformę. I nie, nie będzie to popularny ostatnio WordPress, tylko... BookLikes

Dlaczego?



         

 Bo jest wygodniejszy.
                           Ładniejszy.
                                    Bardziej funkcjonalny.







Bo to, do czego go potrzebuje (recenzje, cytaty, aktualności) musi być dla mnie szybkie i łatwe do zrobienia. Bez zaawansowanych funkcji. Po prostu - raz dwa i gotowe. Więcej - gotowe i ŁADNE.

Tak więc dla waszej i własnej wygody od dzisiaj zamykam tego bloga, a przneoszę się na BookLikes.


Aby obserwować mój blog pod nowym adresem

KLIKNIJ TUTAJ


środa, 4 grudnia 2013

Spotkaj mnie!


UPADTE: Link już jest! Klikajcie - to tu, za 15 minut zaczynamy rozmowę!
http://youtu.be/caUl7pSV9yc
 
 
 
Transmisję na żywo obejrzysz na kanale YouTube https://www.youtube.com/user/aleKulturka i pod adresem http://www.alekulturka.com/ w przyszłą środę o 19.00! Na widzów czeka 5 upominków książkowych :)

Miłosz to booktuber tworzący popularny show "Z kamerą wśród książek" https://www.youtube.com/user/zkamerawsrodksiazek

Zapraszam na inspirujące spotkanie z człowiekiem, który nie boi się pokazać klaty w służbie literaturze, mistrzem kulturalnego show, wirtuozem klarnetu i nurkiem jaskiniowym w jednej osobie.

Jak zwykle będziecie mogli wpływać na przebieg naszego spotkania zadając własne pytania w komentarzach w czasie oglądania transmisji. Tak samo jak ostatnio najfajniejsze pytania i komentarze zostaną wynagrodzone książkowymi upominkami.

Chcesz porozmawiać z nami osobiście? Daj nam o tym znać przed programem! Dostaniesz zaproszenie do dołączenia do hangouta we środę o 19

Subskrybujcie jak najszybciej obydwa kanały, a na pewno nie przegapicie startu transmisji na żywo ;)
 

poniedziałek, 2 września 2013

RMF Classic - ostatnie pożegnanie?

Dziś, jak co dzień obudziły mnie łagodne dźwięki RMF Classic - mojego ukochanego radia, od którego jestem uzależniony. Jedynego radia, które mogę słuchać. Jedynego radia, które nie idzie za tym, co modne, a puszczając muzykę klasyczną i filmową stworzyło sobie renomę radia dla elit kulturalnych. Czegoś, czym warto się chwalić. Czegoś porównywalnego do chodzenia do teatru, czy czytania książek.



 Wróćmy jednak do dzisiejszego poranka. Po standardowo pięknej muzyce, przenieśliśmy się do studia, gdzie jeden z prezenterów podał informację, która z miejsca mnie totalnie rozbudziła:
"Wraz z nastaniem września przychodzi czas na jesienne porządki. Zmieni się hasło przewodnie. Zamiast "RMF Classic - Muzyka z klasą" będziemy się kierowali hasłem: "RMF Classic - Najlepsza Muzyka Filmowa". Od dzisiaj, RMF Classic zmienia swój profil."
 Nie powiem. Trochę mną wstrząsnęło (ten post między innymi jest tego wyrazem).
"Jak to? To już w polskiej radiosferze nie będzie gdzie posłuchać muzyki klasycznej? Moje ukochane radio po prostu... znikło? Dlaczego?  Przecież... zrezygnowali z tego, co najpiękniejsze! Co wyróżniało ich z tłumu! Sprzedali się! Totalna KOMERCHA! To było radio dla elit, właśnie przez muzykę KLASYCZNĄ! Filmową lubi każdy, bo w tym gatunku może zawierać się KAŻDY RODZAJ MUZYKI! Od klasycznej, przez pop, rock, nawet do techno, czy disco polo!"
Takie były moje pierwsze myśli. Jednak po pewnym czasie zastanowienia, zdałem sobie sprawę, że tak na prawdę od dłuższego czasu się na to zanosiło, tylko ja nie dopuszczałem do siebie takiej możliwości. Już od dłuższego czasu, w RMF Classic można było zauważyć stopniowe zaburzanie się proporcji. Klasyka powoli ustępowała miejsca filmowej. Pojawiło się coraz więcej reklam, bardziej "popularnych" utworów. Szczytem było to, Że kiedy była faza na "Adele - Someone like you" zdarzyło się parę razy, że leciało ono również w RMF Classic!

W trackie pisania tego postu odwiedziłem stronę www. Również tam się pozmieniało. Dawniej była bardzo elegancka, cała w czerwieniach i złocie. Przypominała wnętrze filharmonii. Teraz jest bardziej modern, można powiedzieć, że bardziej filmowa. Jednak nawet nie o to mi chodzi. NIGDZIE w całym serwisie nie można było znaleść informacji o tej (dość sporej) zmianie programowej, która weszła z dniem dzisiejszym. Ani w aktualnościach, ani w informacjach. Nigdzie! Czyżby woleli się z tym nie afiszować? Mieć nadzieję, że ludzie nie zauważą?

Jednak nie jest aż tak źle. Właśnie siedzę, słuchając Mazurka Chopina na RMF Classic. Skąd on się tam wziął? Przecież nie spełnia założeń hasła! A może? W końcu muzyka klasyczna często jest wykorzystywana w filmach. W tym moja nadzieja.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
11:45 - mały apdejt
Przed chwilą w RMF Classic zabrzmiał jeden z przerywników - programowych dżingli. Brzmiał on następująco: "RMF Classic - nastrojowa klasyka i filmowe przeboje". Nie jest tak źle! :)


środa, 28 sierpnia 2013

Ojciec! Prać?

Ojciec! Prać? – czyli kolejna edycja konkursu „Książka za Bohatera”!

Dziś mogą wygrać aż 3 osoby!
 Nie czekaj – oglądnij film, odpowiedz na pytanie, wygrywaj książki!
Czy może być łatwiejszy sposób na zdobywanie książek niż cotygodniowy, cykliczny konkurs?

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Tu polacy. Przejmujemy ten wpis.

Jakiś czas temu postanowiłem zrobić YouTubowy eksperyment. Pod jednym z teledysków skomentowałem standardowym "Tu Polacy. Przejmujemy tę piosenkę".
Po roku mój komentarz zdobył 112 lajków, wywołując burzę w komentarzach użytkowników z innych krajów ("Skąd tu tyle Polaków?" "No pięknie! I znów muszę tłumaczyć w google polskie komentarze, żeby wiedzieć o co chodzi").

Mój eksperyment zakończył się zgodnie z założeniami. A wnioski? No cóż, można by dużo mówić o poczuciu przynależności narodowej w okolicznościach, gdy trzeba coś "przejąć" "skonfiskować" czy "zdominować". Fakty są jednak takie, że... Polacy na YouTube to potęga

Link do "eksperymentalnego filmu": http://www.youtube.com/watch?v=TKyr25J7D-I

Polecam poczytać komentarze:)