Niektóre odcinki

Loading...

Obserwuj mnie przez e-maila!

Obserwatorzy

poniedziałek, 22 września 2014

Sok o smaku czekolady? Brzmi nieźle...

Żeby nie było - ten blog nie zmienił się w bloga typowo "technicznego". Pojawiają się ostatnimi czasy głównie rozważania na temat smartfonów, bo ostatnio tym żyję - a właśnie o to chodzi w blogach lifestylowych- żeby pisać o swoich aktualnych przemyśleniach - zainteresowaniach - odkryciach. I właśnie o nowym odkryciu będzie ten post. Chociaż... odkryciu niezbyt pozytywnym.


Robiąc zakupy,  mój wzrok padł na taką oto buteleczkę. Nie powiem, zaintrygowała mnie. Pomysł był dobry. Na prawdę. Bo któż by nie chciał pić soku (samo zdrowie!) o smaku czekolady? (sama przyjemność!). Ja również się skusiłem. Buteleczka mała (250 ml - jedna szklanka) ale cena nie była zaporowa (1,49 zł w Żabce) więc się skusiłem - na spróbowanie.

Oczekiwania były następujące: ciekawy miks soków z ananasa, jabłka z wyczuwalnym aromatem czekolady. Słodki owocowy koktajl, przyjemny na jesienne wieczory. Coś w rodzaju pinacolady, tylko o smaku czekoladowym.

Niestety, zawiodłem się. O ile ananasa wyczuwa się bez problemu, podobnie jak jabłko, zaś winogrona (które też są w składzie miksu) dają delikatną goryczkę, o tyle owocu kakaowca NIE CZUĆ WCALE!

Ok, może po prostu za bardzo nastawiłem się na smak czekolady (a przecież kakaowiec ≠ czekolada). Może owoc kakaowca smakuje jakoś zupełnie inaczej? Jak to poznać, skoro nie znam jego smaku? Chodzi mi po prostu o to, że poza kwaskowatym jabłkiem, słodkim ananasem i goryczą winogron nie byłem w stanie wyczuć ŻADNEGO innego smaku, ani aromatu.



Jako, że jest to kolejny z serii tymbarków o "dziwnych" smakach - koło granatu, kaktusa itd - gdzie tytułowy owoc "zajmuje" nie więcej niż parę procent składu napoju, postanowiłem sprawdzić, jak jest w tym wypadku. Skład przedstawia się następująco:

  • sok jabłkowy (16%)
  • sok ananasowy (2%)
  • sok winogronowy (2%)
  • przecier z owocu kakaowca (1%)!

Wszystko już jasne, prawda? Ale... przecież można było tego uniknąć! Wystarczyło dorzucić jakiegoś aromatu "identycznego" z naturalnym czekoladowym i byłoby po kłopocie. Może nieco mniej naturalnie, ale klient byłby zadowolony (to niesamowite! sok owocowy z nutą czekolady!) a zadowolony klient to zadowolony producent. Chociaż... w takim wypadku pewnie nie powstałby ten wpis. Czyli jakby nie było - ten "kakaowy" sok ma ostatecznie też jakieś plusy - INSPIRUJE! :)